AUTOSTOPEM PRZEZ SAHARĘ 2012


Tym razem Łowcy Przygód dostąpią zaszczytu wkroczenia na czarny ląd. Afryka jest krajem pociągającym i niezmiernie interesującym. Zarówno jeśli chodzi o kulturę jak florę i faunę. Wyobraźcie sobie jak to jest stać na Rozgrzanym od wieków piasku pustyni i patrzeć w nieograniczony horyzont przedstawiający niemal ciągle to samo - kamienie, które jak rodzynki poukładane są na wyrabianym cieście... My tego jeszcze nie wiemy. Tak samo jak nie wiemy kogo spotkamy na naszej drodze, co przyjdzie nam zobaczyć ani jakie przygody podsunie nam Afryka!

Na pewno możemy Wam powiedzieć gdzie chcemy dotrzeć, jakie mamy plany. Po pierwsze Poznań - brzmi mało afrykańsko ale tutaj zaczynamy. To stąd wyruszymy w stronę Gibraltaru by przez Ceutę postawić stopę na najcieplejszym kontynencie świata. Następnie co by nie pozostawać pod patronatem zachodu i towarzyszącego mu specyficznego klimatu wyruszymy niezwłocznie w kierunku zachodnio południowym. Udamy się przez stolicę do Marakeszu. Pomimo tego, że to miasto jest popularnym punktem na trasie "szybkich, objazdowych" wycieczek to zamierzamy w nim na chwilę odsapnąć - kto wie może będzie nam dane uczestniczyć w czarach i magii odprawianej na placu Djemaa El Fna. Albo może kupić wyśmienitą kawę czy herbatę na tutejszym targowisku... W końcu Marakesz jest uważany za kulturalno-historyczną stolicę Maroka. Poza tym jest to dla nas baza wypadowa, punkt by udać się w góry - Atlas Wysoki. To tutaj majestatycznie spogląda na ten kraj najwyższy szczyt - Jebel Toubkal (4167m. n.p.m). Wejście trwa, krótko raptem dwa dni. Na szczęście jest co podziwiać: planowo zdobycie tej góry zajmie nam około 7 dni.

Ile można chodzić po górach? Jest to piękne ale tydzień na razie starczy - czas poszukać nowych wrażeń i ekstremalnie wysokiej temperatury. Sahara Zachodnia. Mamy nadzieję, że powita nas z otwartymi ramionami. Wszak teren ten od lat nie zaznał spokoju. Najpierw kolonizatorzy, potem spór Marokańsko-Mauretańsko -Polisariański (mamy nadzieję, że nasza intuicja co do odmiany była poprawna!). A teraz? Jak to mówią - teraz my! Zachodnim wybrzeżem wprost do Mauretanii a konkretniej rzecz biorąc do Nouadhibou. To tam jest jedno cmentarzysko statków, jednych z największych na świecie i ostatecznie to tam kończy i zaczyna trasę najdłuższy regularnie kursujący pociąg świata...
Takie pokrótce są nasze plany, jak wyjdzie? Sami nie wiemy. Co siedzi w naszych głowach to lepiej nie będziemy zdradzać - pomysłów zbyt wiele. Kto wie może uda nam się także zdobyć najwyższy szczyt Mauretanii? Może wylądujemy w kopalni rudy żelaza? A może dziennikarka pisząca książkę o Afryce podrzuci nam coś ciekawego? To się zobaczy. A tym razem bywajcie i nie życzymy wam spokojnych wakacji! Co to, to nie! Niech będzie intensywnie, ciekawie i rzecz jasna z naszym przesłaniem - niech będzie dobrze!

Pozdrawiamy!
Zespół ŁOWCY PRZYGÓD
Łowcy Przygód © 2010 - lowcyprzygod.com.pl
 webmaster Maciej Plater-Zyberk © 2010-2011